PROFICARGO – Spedycja Lotnicza
Prawdziwy mechanizm ukrytych kosztów w imporcie morskim.
Każdy importer, który sprowadza LCL, widział to choć raz:
Brzmi atrakcyjnie.
Wygląda ekonomicznie.
A w praktyce… kończy się rachunkiem rzędu 600–800 EUR po stronie polskiej.
Bo prawdziwa zasada jest prosta:
👉 To, co jest „za darmo” u nadawcy, prawie zawsze jest drogie u odbiorcy.
👉 I dotyczy to WYŁĄCZNIE transportu morskiego (LCL/FCL), a nie paczek kurierskich.
Rozłóżmy to na czynniki pierwsze.
Importer widzi „0 zł”.
Ale nikt mu nie mówi, że:
✔ transport morski ma dwustronny system opłat,
✔ a najdroższa część jest po stronie POL,
✔ pobierana przez miejscowego agenta,
✔ którego importer nawet nie zna.
To tak, jakby ktoś zaprosił Cię na darmowe wejście do hotelu,
a potem wystawiono rachunek za windy, ręczniki i klucz do pokoju.
Schemat działania:
Nadawca wybiera swojego spedytora.
Ten spedytor wystawia HBL.
Na HBL pojawia się agent w Polsce, który będzie obsługiwał Twój ładunek.
To właśnie polski agent nalicza wszystkie opłaty końcowe, według własnego cennika.
Importer nie ma z nim żadnej umowy → więc nie ma prawa negocjować.
Realia branży:
Rachunki 600–800 EUR to norma.
Kwoty 1200 EUR i więcej też się zdarzają.
Typowe opłaty końcowe LCL / HBL:
I teraz najważniejsze:
✔ żadna z tych opłat nie jest „wliczona” w free shipping,
✔ importer NIE ma na nie wpływu,
✔ a agent w Polsce pobiera je według pełnych stawek.
Bardzo często: tak.
To standard w wielu branżach, niezależnie od kraju nadania.
Dlaczego?
To model biznesowy.
Działa globalnie.
Musimy to powiedzieć jasno:
✔ to NIE dotyczy DHL/UPS/FedEx ani małych paczek
✔ to dotyczy wyłącznie transportu:
SAT4 to artykuł dla importerów realnego towaru,
a nie dla osób zamawiających drobne sample.
1. Nie przyjmuj LCL/FCL na HBL organizowanych przez nadawcę.
Importer traci kontrolę → traci pieniądze.
2. Wybieraj EXW lub FOB — wtedy ty wybierasz spedytora.
Przejrzyste koszty.
Zero niespodzianek.
3. Zawsze pytaj o „destination charges before shipping”.
Uczciwy nadawca nie będzie unikał tematu.
✔ Zapobiegamy takim sytuacjom
Mamy jasny, przejrzysty cennik POL:
✔ Naprawiamy sytuacje, kiedy towar już płynie
Tak, da się:
To nie magia.
To znajomość struktury rynku.
Jeżeli w ofercie pojawia się „free shipping” lub „0 zł frachtu”:
✔ nadawca nie płaci nic,
✔ importer płaci wszystko,
✔ w Polsce,
✔ wg stawek agenta, którego nie zna,
✔ na które nie ma wpływu.
To nie jest „okazja”.
To jest system, który działa od lat — i działa tylko dlatego, że importerzy o nim nie wiedzą.