W transporcie lotniczym bardzo często spotykamy się z sytuacją, w której wartość przewożonego towaru sięga dziesiątek lub setek tysięcy euro, natomiast decyzja o wyborze serwisu transportowego opiera się na oszczędności rzędu kilkuset złotych.
Na pierwszy rzut oka wygląda to racjonalnie. W praktyce – bywa początkiem poważnych problemów operacyjnych, finansowych i wizerunkowych.
Punkt wyjścia: oszczędność kilkuset złotych
Klient zleca transport lotniczy kart graficznych o wartości ok. 100 000 EUR.
Różnica pomiędzy lotem bezpośrednim a najtańszą opcją z kilkoma międzylądowaniami wynosiła około 400 PLN.
Decyzja zapadła szybko – wybór tańszego rozwiązania, z argumentem:
„Przecież to jest ubezpieczone”.
I właśnie w tym momencie koszt frachtu został zoptymalizowany, a ryzyko całkowicie pominięte.